Saturday, 4 March 2017

Piorko i ponczochy

kolejna szklanka martini...
gdybym palil
zapewne konczylbym druga paczke...
przegladam twoje zdjecia...
a jednak to prawda o aniolach...
dzis znow nie zasne o czasie
bede skomlal u twych stop
probujac wyrwac
pioro z anielskiego skrzydla

3 comments:

Krystyna Bożenna Borawska said...

Miłość bywa czasami trudna...

Joanna Jacolik said...

Z miłości bezsenność zostaje
Przychodzi gdy śnisz
Otula kocem pragnienia...
Znów nie możesz zasnąć...
Wypada myślenie..

Pozdrawiam Arturo pięknie napisałeś
zolza73.blogspot.com

Made Inja said...

o! poeta doznał nowego emocjonalnego kopa i wyrwał sie nowy, ładny wiersz