Monday, 23 June 2014

Moja bitwa o Anglie cz 28

 Kazik radzil sobie bardzo dobrze zawodowo. Pracowal na wlasna reke, czyli byl samozatrudnionym. Glownie byl podwykonawca dla innych kontraktorow lub chalturzyl po tanich arabskich hotelach wykonujac drobne prace. Jednak glodny nie chodzil, a jeszcze odlozyl co nie co. Niestety jego pomysl na produkcje drewnianych domkow spalil w zarodku. Nie bylo specjalnego zainteresowania, a I on sam przekonal sie, ze szybciej zarobi pieniadze pracujac na budowie. Dukupywal wiec kolejne narzedzia I chetnie wykonywal kazde zlecenie.
 Ja natomiast dogadalem sie z Mackiem I mielismy razem pomalowac dwupoziomowe mieszknie na Hampstead. Cena moze nie byla zawrotna, jednak lepsze to, niz golabek na dachu.
 W miedzy czasie nadal spotykalem sie z Wiola w internecine. Niestety wtedy nie bylo jeszcze Skype I nasz kontakt byl mocno ograniczony. Na powaznie planowalismy moj przyjazd do Polski, jednak musielismy przelozyc termin. Brak pracy pokrzyzowal nasze plany.
  Moj budzet na szczescie, podratowal nie maly zwrot nadplaconego podatku. Konkretny zastrzyk gotowki, ktory uchronil mnie przed kolejna przygoda z fasola.
 Handel zegarami tez stanal pod znakiem zapytania. Okazalo sie, ze Jacek, wlasciciel firmy zmienil zdanie I zazadal 40% zaliczki na poczet pierwszego transportu. Nie bylem gotowy na taki wybryk handlowy, ba nawet nie bylem gotowy na 1%! Postanowilem wiec zawiesic ta sprawe I odwiedzic go w Polsce podczas mojej przyszlej wizyty.
 Po kilku dniach pracy z Mackiem przy "projekcie zycia", odezwal sie do mnie Sebastian z firmy ochraniarskiej Show and Event Security I zaprosil na interview. Morda mi sie usmiechnela. Wreszcie zapalilo sie swiatelko w dlugim tunelu bezrobocia I miernoty.
 Mialem juz wczesniej doswiadczenie w pracy na podobnym stanowisku. Przed wyemigrowaniem z Polski, pracowalem przez pewien okres przy zabezpieczeniu Telkomunikacji Polskiej oraz odbywajac sluzbe wojskowa zdobylem specjalnosc w dziedzinie ochrony obiektow I osob. Czulem sie w tej roli pewnie oraz mozliwosc pojawienia sie na koncertach podczas tej pracy, potegowala pozadanie.
 Wyprasowalem ponownie niedzielna koszule, wypastowalem martensy I pelen nadziei ruszylem pociagiem na poludnie Londynu do Kingston. Spotkalismy sie w pubie przy kuflu piwa. Jak to normalnie tu wyglada! Nikt nie ma z tym problemu, by w prerwie na lunch wypic piwo lub szklanke wina. Calkiem inna kultura picia.
 Na to spotkanie kwalifikacyjne przyjechalo nas szescioro. Kazdy z nadzieja. Jednak okazalo sie , ze to ja mam najwieksze doswiadczenie w tym zakresie, lecz prace dostalismy wszyscy.
 Firma bardzo preznie dzialala I miala sporo zlecen na zabezpieczania roznych, ciekawych imprez. Wzieli wlasnie udzial w przetragu na ochrone I obsluge telewizyjnego Big Brothera I musieli dodatkowo zatrudnic kilkadziesiat osob. Oprocz tego zabezpieczali wszystkie imprezy w Wembley Arena, Hyde Parku, Earls Court Arena I wiele, wiele innych duzych I popularnych eventow, a nawet dwa stadiony pilkarskie: Crystal Palace oraz Charlton FC. Na brak zajec wiec nie narzekali, wiec mialem ochote dostac tam stala posade. Nie bylo to jednak takie proste. Bylismy glownie zatrudnieni do programu Big Brother I  czekalismy na ogloszenie wynikow przetargu.
 Czekajac na ten sygnal nadal pracowalem z Mackiem przy odnawianiu tego mieszkania na Hampstead. Niestety nie ukladala nam sie ta wspolpraca za dobrze. Bylo wiele bledow popelnionych niekoniecznie przez mnie. Bylo tez mnostwo alkoholu, ktorego nie mialem ochoty pic. Wszystko to powodowalo, ze stalem sie outsiderem. Teraz z jeszcze wiekszym apetytem oczekiwalem na telefon od Sebastiana. Az pewnego dnia zadzwonil. Pierwsza wiadomosc o malo nie doprowadzila mnie do wrzodow na odbytnicy. Okazalo sie,ze nie wygralismy przetargu. Jednak za chwile poprawil mi humor oswiadczajac, ze dostane stala prace. Ucieszylem sie bardzo, jednak aby rozoczac ta robote, musialem zakupic ubranie sluzbowe w postaci czarnego garnituru oraz czarnych mokasynow. Wiec chca nie chcac, musialem pozbyc sie duzej czesci gotowki. Jednak wizja pracy stalej w duzej, renowmowanej firmie przyslonila wszystie troski. Zostalo tylko potwierdzic gotowosc do pracy I oczekiwac na pierwsze zlecenie.
cdn

1 comment:

Jasna8 said...

Ten blogger do rozpaczy mnie doprowadzi, zgubił mi kilka blogów...wrrr
Dobrze,że się odnalazłeś :-)))