Saturday, 4 January 2014

for dAd

  utracOna
nadzieJa
        I Czulosci ojcowskiej
    od cIebie
    nawEt nie posmakowalem
    dzieCinstwa...

Ty przynajmniej
widziales mnie
zapewne pamietasz
kolor mych oczu
zapach noworodka
mysle nawet
ze czytasz mojego bloga
I czekasz na mnie
gdzies tam wysoko
wpadne napewno odwiedzic Cie
I nie zapomnij tylko
opierdolic matke
I obiecuje
zatroszczyc sie o Zenka

4 comments:

sia said...

Ojciec - to synonim męskiego wsparcia, czasami twardej ręki, drogowskazem nieczytelnym dla zbuntowanego nastolatka
Pozdrawiam
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

Jasna8 said...

Nie wracam do przeszłości ,
zła , dobra , nijaka,
była,
nie mogę jej zmienić,
nie wracam do przeszłości...

Buduję przyszłość :-)
Zawsze ...

Made Inja said...

Tatusie, talulki i inne śmulki, pala lulki, albo gumy.
Każdy ma, lub miał ojca, nie każdy dawca spermy zasługuje na to miano.
Bycia rodzicem nikt nas nie uczy, a niektórzy są opóznieni w rozwoju-często nie zdążą nawet przejść do następnej klasy- takie życie.

1beam said...

Witaj Arturze.Bolesne Twe słowa,mogłabym dorzucić słów parę.Jednak nie mam dziś jeszcze na tyle siły.
Zaglądałam do Wierszownika,ale nie udzielałam się słowem,bo mój mózg był rozkołysany przez wirusy.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego Naj...na ten rok i wielu twórczych inspiracji.