Monday, 11 November 2013

N.G.

winda
samochod
dwa pociagi
duzy autobus
trzy hamburgery
siedemdziesiat osiem frytek
dwa napoje
dwiescie krokow
piecdziesieciu protestujacych
jeden budynek
tysiac scen z zycia
million oczu
setki mysli
wielkie drzwi
jeden wodospad
niebieski kogut
tysiace ceprow
siedemnasie golebi napadlo na paczke frytek
dziesiatki przerazonych oczu I otwartch geb
jeden krzyk
wielka panika
a w ksiazce stalo
golabek pokoju

5 comments:

Anonymous said...

to niewiarygodne jak golebie rozpanoszyly sie na ulicach londynskiego centrum...

Danka said...

Lubie gołębie ale niech będą z dala..Ponoć można zarazić się gronkowcem:Dlatego nie pozwalam bym była w gołębim tłumie...Pozdrawiam deszczowo::(

sia said...

Tysiące oczu, połowa gęb i jeden posiłek - danie dla wpatrzonych :)
Nie trzeba lubić gołebi, żeby polubić Twoje pisanie ...
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

1beam said...

Miało być spokojnie,a wyszło jak zwykle.
Jakiś wściekły gołąb wpadł w grupkę biesiadników.
Na wściekliznę nie ma lekarstwa.

Nie rozumiem Arturze,dlaczego jest 78 frytek?
Pozdrawiam

Beata said...

"gołąbek niczemu niewinny, że wpadnie czasem do windy". pozdro! :)