Thursday, 7 November 2013

je

jestem
biegne
wolam
placze
krzycze
szukam
prosze
blagam

jestes
biegnij
kochaj
placz
caluj
krzycz
blagam
badz

7 comments:

Made Inja said...

t ę s k n i s z

sia said...

Co za piękne wyznanie miłości...
Pozdrawiam piątkowo :)

Danka said...

To jakieś czasy chyba ten wiersz ma tyle mocy ,że nawet mnie udało się wejść i zostawić komentarz hihihihi ...Artur więcej czaru i mocy ,to nie będę miała problemu z wejściem ...Świetne słowa...znaczące...Pozdrawiam cieplutko ,Dziękuję za komentowanie u mnie::)))) Miłego dnia...Ciekawe czy uda mi się wejść ponownie::)

Beata said...

O yeah! :) Proszę pana, widzę w Twych słowach "wiele przekonania" :) Słów tak niewiele lecz znaczenie nieanalne i wszystko, naprawdę ardzo fajnie! pozdróweczka dla cię i dla twej pary, tworzycie napewno układ wspaniały :)

Beata said...

*O yeah! :) Proszę pana, widzę w Twych słowach "wiele przekonania" :) Słów tak niewiele lecz znaczenie niebanalne i wszystko..., naprawdę SIĘ CZYTA bardzo fajnie! Pozdróweczka dla cię i dla twej pary, tworzycie na pewno "układ wspaniały" :)

1beam said...

Samo życie:)
Piękne:)
Najważniejsze by w tym biegu dotrzymywać sobie kroku.
Kiedy jedno zwalnia,
drugie go wspiera,a nie ponagla.
Miłość nie lubi zadyszki,ani monotonii.
Chwyć ją więc za rękę,
wyczuj jej puls i wyrównaj tempo,
aby mogła za tobą nadążyć.
Pozdrawiam serdecznie.

Emma Ernst said...

Ten także :)