Monday, 25 November 2013

raz... dwa... trzy...

ostatni moj wiersz
twardy jak skala
roztrzaskal mozg kobiecie
o wlosach z importu


dzis
rozbilem o sciane
przedostatnie wspomnienie
o tobie


pamietam
bylas jadowita
do dzis
mam blizne na sercu

Monday, 18 November 2013

mucha

fruwal aniol na obrazie
fruwal aniol usmiechniety
siadla mucha na obrazie
smutny insekt malomowny
przyszla pani z mucholapka
smutna pani malomowna
wykonala egzekucje na owadzie
spadla mucha na podloge
smutny owad uciazliwy
jednak jeszcze
podczas tej ostatniej drogi
zdazyl krzyknac w nieboglosy:
gowno prawda te anioly!

Monday, 11 November 2013

N.G.

winda
samochod
dwa pociagi
duzy autobus
trzy hamburgery
siedemdziesiat osiem frytek
dwa napoje
dwiescie krokow
piecdziesieciu protestujacych
jeden budynek
tysiac scen z zycia
million oczu
setki mysli
wielkie drzwi
jeden wodospad
niebieski kogut
tysiace ceprow
siedemnasie golebi napadlo na paczke frytek
dziesiatki przerazonych oczu I otwartch geb
jeden krzyk
wielka panika
a w ksiazce stalo
golabek pokoju

Thursday, 7 November 2013

je

jestem
biegne
wolam
placze
krzycze
szukam
prosze
blagam

jestes
biegnij
kochaj
placz
caluj
krzycz
blagam
badz