Wednesday, 10 July 2013

R I P Zbigniew Purdy ksywa Pedzel

 Z zalem w sercu zawiadamiam Was,ze wczoraj rano,okolo godziny 10.15 odszedl jeden z moich dobrych wspolpracownikow. Nie znalismy sie dlugo,zaledwie dwa lata. Jednak przez ten okres dal sie poznac z najlepszej strony. Zapracowal ciezko na dobre imie I wspomnienie. Pracowity,uparty,zawsze do dyspozycji,perfekcyjnie wykonywal powierzone zadania.To tylko kilka z jego zalet.Nigdy nie odmawial pomocy,zawsze elastyczny I ekologiczny w 100%. Czasem cierpial w tych estremalnych warunkach I wlos mu sie jezyl na widok tych obskornych melin. Jednak nigdy nie odmowil,nigdy nie zrezygnowal I zawsze z duma I pokora trwal na posterunku. Do konca. Jestem pewien,ze to ta praca go zlamala. Doslownie. Choc zawsze milczacy I nigdy nie dal znac po sobie, to od kilku tygodni przeczowalem, ze cos jest nie tak.Ostatnio byl jakis inny, dziwny, mniej flexi. Jakby bez emocji. I te wlosy...Jakies takie w nieladzie. Nigdy wczesniej nie widzialem go w takim stanie.
 No coz, praca juz nie jednago zlamala. Nie jedna kobieta plakala smutna zegnajac swego ukochanego pracusia. Ba, nawet zdazylo sie zobaczyc smutna I wykrzywiona meska gebe z tego powodu. Jednak zycie toczy sie dalej. Trzeba odwaznie podniesc glowe I naprezyc kark do nastepnych zadan. Trzeba znalezc jego nastepce I powierzyc mu kolejna misje.
Zegnaj Zbigniewie
PS Rodzine Purdych powiadomie po obiedzie.

5 comments:

Anonymous said...

Jakze piekne slowa powierzone rodzinie Purdych...-wzruszajace...lol.w.k

1beam said...

Przykro mi,moje kondolencje dla bliskich i znajomych.

Kruche jest nasze życie,
robal drąży ciało i duszę,
śmierć przychodzi z ukrycia,
chciałoby się umieć zwyciężać,
pokonywać śmierć za pomocą
siły umysłu,jako mocnego oręża.

Nie ma takich słów,
które wytłumaczyłyby ból,
nie ma takich gestów i leku
na rozdartą duszę,
śmierć do refleksji zmusza
i pozostają nam tylko
wspomnienia oraz pamięć,
która obrazu już nie zmienia.

Danka said...

Zawsze powtarzam ,że czas biegnie za szybko.Życie jak włos,dzielony na czworo.kruche ,cienkie i nieprzewidywalne. Smutne nowiny dla rodziny będą bolesne.Dla przyjaciół również.Pozdrawiam .

Anonymous said...

Jeden sie rodzi ,drugi umiera ... ale widac ze dosc dlugo sluzyl Ci pomoca tak wspanialy przyjaciel jakim bym PEDZEL !! :D LOOOL

Anonymous said...

Jeden sie rodzi ,drugi umiera ... ale widac ze dosc dlugo sluzyl Ci pomoca tak wspanialy przyjaciel jakim bym PEDZEL !! :D LOOOL