Sunday, 30 June 2013

wizyta w galerii

pusty sloik po musztardzie
dziwnie szczerzy do mnie kly

niepelnosprawne krzeslo
zaczerwienilo sie
dzwiga szklanki na swym grzbiecie
I ze wstydem udaje stol

kilka rozrzuconych po podlodze kulek
leniwie toczy sie pod sciana
I z pogarda obgaduje sasiednia wystawe

na ekranie w ciemnej celi
radziecki film udaje western
I nawet bym w to uwierzyl
jednak szeryf o imieniu wolodia
przerasta ma wyobraznie

w zlote ramy
uwiezili kolorowy wytrysk malarza

a na cokole
dumnie drewniana piers wypina
aktualna muza znanego rzezbiarza
od pewnego razu
piesci ja tylko dlutem
I pewnie to ja podnieca
skoro tu stoi I sie wypina

jeszcze tylko
wizyta w atrtystycznej toalecie
lecz tam tez nie wesolo
jakis nawiedzony poeta
zerka na mnie z lustra
z checia dal bym mu w morde
lecz nie chce skonczyc
jak mistrz tuchajbejowicz
I nie mysle wcale o biedronce

4 comments:

Danka Stępień said...

W galerii jak makiem zasiał
W ciszy ściany usypiają
Bywa że obraz zaspany
Spadnie czasem ze ściany::))

Na posadzce w galerii
Ślady stóp ciekawskich
Zapach pomieszany perfumerią
Zachwyt w ciszy lekkie uniesienie
Oczy szukają wrażeń
Dusza podniecenia
Coś poruszyło się w tle
Coś kolor odmienia..........
Pozdrawiam serdecznie -danka

1beam said...

Ostatnio odwiedzałam jedynie galerie handlowe:))
Czasem patrzysz na dzieło
i nie wierzysz w to co widzisz,
zastanawiasz się co artysta miał na myśli,co wyśnił,
a może był po kilku głębszych,
więc,żeby zrozumieć jego punkt widzenia,dla lepszego spojrzenia,
trzeba łyknąć coś,lecz z umiarem,
bo w przeciwnym razie,siebie zobaczymy w tym obrazie.:)))

Pozdrawiam serdecznie.

Nie warto trzymać w sobie bólu,żalu,smutku,należy o nim rozmawiać.Papier przyjmie wszystko,ale nie zawsze wystarczy.

Agnieszka said...

Z galerii najbardziej lubię te z...obrazami;)
pozdrawiam!

cafetime.bloog.pl

peja0515 said...

Z tą biedronką, to dał ciała. Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Pozdrawiam.