Monday, 10 June 2013

oda do milosci

szlachetna milosci!
ty jestes jak zdrowie
I ten tylko sie dowie
kto cie utracil
I nie odczul wzajemnosci
ile sie trzeba natrudzic
naszukac wsrod
lapczywie wyciagnietych rak
raz oszukane serce
jest ostrozne I nieufne
wiec jesli kochasz
to mow otwarcie I szczerze
pokaz to
niech wiem ze
wszystko co robimy
to z milosci
do blizniego
do zwierzat
do siebie

4 comments:

Beata said...

a kto by się w tym wszystkim połapał i... orła kiegoś nie załapał?

no ok, dobra... (nie)gupi facecie, mądrze żeś to "syćko" ujął :)

1beam said...

O miłości tak wiele już napisano,
niegdyś inaczej ją pojmowano,
rwała szaty i kruszyła mury,
a dziś obraz bywa inny,czasem ponury,mało romantyzmu,a dużo hałasu i brawury,
słowo jakby inne miało znaczenie,
tylko serce bije tak samo szalenie,
w głowie zamęt i dusza pijana,
eliksirem miłości naćpana.
Pozdrawiam

Kamasz said...

Nie wiem czy nie wyszło zbyt oczywiście, jasno, wręcz lukierkowato. Wszystko wprost. Po sięgnięciu po takie źródła, oczekiwałbym więcej - ale doceniam pomysł, życzę powodzenia w dalszej twórczości

Monia said...

Piękny wiersz o miłości. Serdecznie pozdrawiam Monia.