Sunday, 30 June 2013

wizyta w galerii

pusty sloik po musztardzie
dziwnie szczerzy do mnie kly

niepelnosprawne krzeslo
zaczerwienilo sie
dzwiga szklanki na swym grzbiecie
I ze wstydem udaje stol

kilka rozrzuconych po podlodze kulek
leniwie toczy sie pod sciana
I z pogarda obgaduje sasiednia wystawe

na ekranie w ciemnej celi
radziecki film udaje western
I nawet bym w to uwierzyl
jednak szeryf o imieniu wolodia
przerasta ma wyobraznie

w zlote ramy
uwiezili kolorowy wytrysk malarza

a na cokole
dumnie drewniana piers wypina
aktualna muza znanego rzezbiarza
od pewnego razu
piesci ja tylko dlutem
I pewnie to ja podnieca
skoro tu stoi I sie wypina

jeszcze tylko
wizyta w atrtystycznej toalecie
lecz tam tez nie wesolo
jakis nawiedzony poeta
zerka na mnie z lustra
z checia dal bym mu w morde
lecz nie chce skonczyc
jak mistrz tuchajbejowicz
I nie mysle wcale o biedronce

Wednesday, 26 June 2013

?

czasem mysle
ze ta burza
to przeze mnie
ze to slonce
to nie swieci z mojej winy
I bije sie w piers
ze juz nigdy wiecej nie zabluznie
ze znow uwierze w anioly
I bede odwiedzal kosciol
ponownie zaufam ojcu
I bede wiernym poddanym
lecz coz
gdy znow sie okaze
ze boga nie ma

Saturday, 22 June 2013

a ty?

hej wy
piekne panny
wystrojone w koronkowe suknie
I wy
przystojni nazelowani panowie
w lsniacych lakierkach
co deptacie parkiet do mdlego poranka
hej wy
dumne damy
w paryskich kapeluszach I ponczochach
I ich maslani dzentelmeni
co czas zbytkujecie
na konskich gonitwach
I wasza dziatwa
z najslodszych szkol w powiecie
I ty traktorzysto
z bosa stopa w gumiakach
I kanapka w zawinieta w gazecie
I ty krolowo
co potezna wladasz obora
I wasze dzieci
z gminnej gorzkiej podstawowki
I ty wyrostku
z polerowanym nozem w kieszeni
I wy menele
pogromcy dworcowych barrow mlecznych
wszystkie kurwy I zlodzieje
alfonsi I paserzy
I wy marne psiny
co ciagle za nimi weszycie
I wy
konowaly I pigularze
co w duszy ich przeklinacie
wszyscy hurtownicy I sklepikarze
I wy
biedni nauczyciele
co ciagle nazekacie
I ty babciu
co honorowa trzymasz warte przy pisuarze
I ty
nawalony kelnerze
co z kucharzem ciagle knujesz
I do zupy tak namietnie plujesz
I ty bydlaku
co w ciemnej alejce mordujesz
I ty
natretny reklamowadco
ty bez uczuc szubrawco
co handlujesz marzeniami
I ty
wrazliwy watly bibliotekarzu
co zjadles wszystkie ksiazki na sniadanie
czy juz dzis
czytales moj wierszownik
spieszcie sie wiec wszyscy
poki slonce wstanie

Wednesday, 19 June 2013

Zenus

       Znalo go wielu
      lEcz wtedy
       Nie poznala go
calkiEm
       Krystyna

Saturday, 15 June 2013

grecie 6

              Gleboko
       zakoRzeniona
            niEnawisc
         warTo czekac
wiec czekAm

Monday, 10 June 2013

oda do milosci

szlachetna milosci!
ty jestes jak zdrowie
I ten tylko sie dowie
kto cie utracil
I nie odczul wzajemnosci
ile sie trzeba natrudzic
naszukac wsrod
lapczywie wyciagnietych rak
raz oszukane serce
jest ostrozne I nieufne
wiec jesli kochasz
to mow otwarcie I szczerze
pokaz to
niech wiem ze
wszystko co robimy
to z milosci
do blizniego
do zwierzat
do siebie