Saturday, 9 February 2013

w sobotni poranek
smutny i wilgotny
niczym krocze ciocioliny
mkne swym francuzkim bolidem
chlonac kilometry
jeszcze smutniejszego i mokrego asfaltu
serfuje na oslep ta czarna rzeka
by pokolorowac kolejny obraz
okaz szczytu mozliwosci osiagniec
angielskiej klasy zasilkowej

1 comment:

1beam said...

Witam:)
Czy chodziło Ci o ten link;http://youtu.be/JNlOFlHX0zg
-zespół mojej epoki?:)-znam ten tekst,tak jak życie.
**
Lubię czytać wiersze i zastanawiać się,co autor ma na myśli-czasem mi się to udaje:)
-
A ten smutny wilgotny poranek,to typowy dla tamtego klimatu,ważne by w duszy grało.Możliwości i tak są większe tam,niż polska rzeczywistość.
Miłych poranków życzę.