Tuesday, 13 November 2012

Wodecki punk!

Dezerter z siekiera uderzyl na Moskwe.Hey!Krzyknela Anja z big cycem i zalozyla Konjowi sedes na glace.Ten uciekl do WC .Czy to defekt muzgo czy moze smierc kliniczna?Jedno jest pewne: trafi na oddzial zamkniety, a tam, kult pewnej undergrundowej subkultury zrobi mu z nocnej szafki budke suflera.A nad ranem na gimnastyke zaprosi usmiechnieta siostra Trojanowska. Punk not dead! Krzyknal z konca sali Wodecki z pomaranczowa szczota na glowie i agrafka w uchu. Nagle buch! Leca szyby.To skin Glemp rozpieprzyl impreze.Leca cegly i zyletki.Wisla pany! Krzyczy klecha.

No comments: