Sunday, 11 November 2012

Koncert

Chcialbym zaprosic Cie na koncert
Znajomy swierszcz
Ofiarowal mi dwa bilety
Miejsca mamy wysmienite
Pierwszy rzad na lewo od tej wysokiej sosny
Najwieksza polana
Zaloz ta blekitna suknie
Pieknie  w niej wygladasz

Juz 9, sciemnia sie
Orkiestra gotuje instrumenty
Dyrygent trzmiel poprawia muche
Pani osa zasiada za fortepianem
Pan pajak rozklada swa harfe
Grupa swierszczy stroi skrzypce
Chor komarow cwiczy game

Jak przystalo na wirtuozow
Zaczeli z opoznieniem
Na poczatek
Wspaniala solowka baka na basie
Przeplatana altowka wazki
Robaczki swietojanskie nastrojowo oswietlaja scene
Wspanialy koncert
Niepowtarzalny intymny klimat
Wyjatkowi muzycy
I swiadomosc, ze nikt nie patrzy gdy Cie caluje
Nikt nie przeszkadza mi kochac Cie
Jutro tez tu przyjdziemy

No comments: